Skandynawskie urlopy nie należą do tanich. Są jednak warte swojej ceny. Sprawdź, jak przygotować się do wyjazdu do Szwecji, gdzie poszukać oszczędności i jak tanio kupić korony szwedzkie.
1. Naprawdę tanie loty
Loty do Szwecji mogą być całkiem tanie, szczególnie jeśli polecisz z Krakowa. Dobry łowca spokojnie upoluje bilety za mniej niż 200 złotych w obie strony. Trzeba jednak spełnić kilka warunków. Przede wszystkim zarezerwuj loty jak najwcześniej. Im bliższy termin wylotu, tym najczęściej droższe bilety. Przyda się też trochę kreatywności i umiejętność upychania rzeczy w bagażu podręcznym. Komfort zabrania większej torby to często koszt kilkudziesięciu złotych. Warto też darować sobie wybór miejsca w samolocie. Choć nie usiądziesz ani w wymarzonym fotelu przy oknie, ani ze swoją ekipą, to rozłąka potrwa raptem 2 godziny.
2. Nocleg, na który nie wydasz fortuny
W przypadku noclegów czekają na ciebie największe oszczędności, ale też wyrzeczenia – szczególnie dotkliwe dla introwertyków. Pokój w Sztokholmie w dobrej lokalizacji kosztuje co najmniej 250 zł za noc. Z pomocą przychodzą jednak couchsurfing oraz hostele. Pierwsza opcja ma swoją główną zaletę – jest darmowa. Przy okazji poznasz kulisy życia lokalsów. Dostaniesz też porady z pierwszej ręki. Dowiesz się, gdzie dobrze zjeść i w jakie, często pomijane przez turystów miejsca, warto się udać. Z kolei za łóżko w sztokholmskim hostelu (w wieloosobowym pokoju) zapłacisz około 100 złotych.
3. Waluta kupiona z wyprzedzeniem
Zaplanuj urlop i wyjazd do Szwecji z odpowiednim zapasem. Kurs korony szwedzkiej często się zmienia. Jednak, jeśli zaczniesz obserwację kilka miesięcy przed wyjazdem (np. na stronie: https://www.walutomat.pl/kursy-walut/sek-pln/), możesz złapać lepszy kurs SEK i mieć tańsze wakacje. Średni kurs korony szwedzkiej w zeszłym roku wahał się o około 3 grosze na jednej koronie. A to oznacza, że 5000 SEK (czyli ok. 2000 zł) w najlepszym momencie można było kupić o 150 złotych taniej w porównaniu do czasu, kiedy kiedy korona była najdroższa. Ta różnica świata nie zbawi, ale to zawsze dodatkowe możliwości podczas szwedzkiego tripu.
4. Jedzenie w promocji
Wszyscy wiemy, że nie jedziesz na urlop po to, żeby gotować. Są jednak inne sposoby na zaoszczędzenie na jedzeniu. Warto szukać promocji. Wiele knajp proponuje przeceny w określonych godzinach. Zniżki na śniadania czy promocje obiadowe są w Szwecji powszechne. Jeśli studiujesz, zabierz ze sobą legitymację. W polskich realiach przydaje się często i podobnie jest w Sztokholmie. Korzystaj, póki możesz.
5. Karty turystyczne
Masz dużo pozycji do odhaczenia? Skorzystaj z GoCity Stockholm, czyli karty turystycznej. Dzięki niej zyskasz dostęp do ponad 40 atrakcji w całym mieście, m.in. do Muzeum Vasa i Pałacu Królewskiego. 3-dniowa karta kosztuje 650 złotych. Brzmi jak fortuna, ale jeśli będziesz aktywnie zwiedzać i korzystać z wejściówek, to ten wydatek szybko się zwróci. Warto też poszukać darmowych atrakcji – bezpłatnych dni w muzeach czy otwartych dla wszystkich wydarzeń kulturalnych.







